0 Załóż konto
Nie pamiętasz hasła?
Dlaczego GC?Jak kupować?RegulaminKontakt
Gitary Basy Studio Nagłośnienie Klawisze Słuchawki Karty podarunkowe Electric Boutique Acoustic Boutique

Czy warto inwestować w lampę? Rozważania na przykładzie dwóch headów Engla

Czy warto inwestować w lampę? Rozważania na przykładzie dwóch headów Engla

Czy warto inwestować w lampę?


Zestawienie dwóch małych headów lampowych:
„Engl Rockmaster 20” oraz „ENGL Fireball 25”.

 

Wzmacniacze gitarowe od dziesięcioleci kreują muzyczny świat. I nie chodzi tu tylko o świat gitarowy, ale szerokopojętą muzyczną myśl. Fani doskonałego brzmienia do dziś słuchają muzyki na lampowych wzmacniaczach HiFi, potrafiących kosztować bajońskie wręcz kwoty. W świecie pełnym bylejakości, gdzie rozgłośnie radiowe karmią ludzi niezjadliwą papą tworzoną przez kilku producentów, świat jakości jest na wagę złota. I o ile „o gustach się nie dyskutuje” to na pewno możemy dyskutować o brzmieniu, jako wyznaczniku piękna w tym pochmurnym świecie. Bo gdzie można uciec myślami, gdy zmęczeni codziennością opadamy z sił? Mi pomaga tylko zaimportowanie słuchawek w uszy i puszczenie ulubionych albumów. Ale wracając do tematu lampy, polecam posłuchać muzyki na lampowym zestawie HiFi. Naprawdę odczuwa się różnicę. Możemy to przełożyć na nasz gitarowy grunt. Wielu z nas wyznaje zasadę „tylko lampa” i wcale się temu nie dziwię, gdyż nasze ucho inaczej odbiera tę lampową kompresję i szum jej towarzyszący. Jest ona dla nas po prostu naturalna. 

Przez wiele lat duży gitarowy stack był synonimem jakości oraz profesjonalizmu. Któż z nas nie marzył o kolumnie na czterech głośnikach i dużym lampowym headzie. Ten niesamowity kolor żarzących się lamp i ten rewelacyjny czysty klarowny dźwięk penetrujący nasze uszy do granic ich możliwości. Nie było znaczenia, że nasz kręgosłup dostawał straszliwe „baty”, które po wielu latach wychodzą jako zwyrodnienia. To wszystko nie miało i dla wielu z nas do dziś nie ma żadnego znaczenia, kiedy chodzi o posiadanie oraz korzystanie z takiego zestawu. 
Jednak świat się zmienia i przyzwyczaja nas do komfortu bez wyrzekania się tego co dla nas ważne. Dlatego minimalizm jest dziś domeną niemal wszystkich muzyków. Małe pedalboardy zamieniamy często na jeszcze mniejsze alternatywy jak multiefekty cyfrowe.
W tym całym szaleństwie dbania o nasze „fizyczne dobro” dostrzegam też genialne rozwiązania, które nie odbierają nam tego co dla nas najważniejsze, czyli brzmienia. 
Śmiało możemy stwierdzić, że świat lampy ewoluował, ale moim zdaniem w dobrą stronę. Mamy sporo produktów o mniejszej mocy, mniejszych gabarytowo, a co za tym idzie mobilniejszych i dających nam niesamowitej jakości sound oraz radość z obcowania nadal „lampowym” urządzeniem. 
Obecne zapotrzebowanie na mobilne wzmacniacze skupia się na konstrukcjach dwudziesto i dwudziestopięciowatowych. To daje producentom olbrzymie możliwości w „tuningowaniu” tych konstrukcji o np. redukcję mocy nawet do jednego wata a czasem nawet do wyłączenia głośnika. 

Dziś skupię się na zestawieniu ze sobą dwóch wzmacniaczy jednego butikowego producenta. Będę to małe głowy takie jak „Engl Rockmaster 20” oraz „ENGL Fireball 25”.


Oba te wzmacniacze posiadają małą moc, niewielkie rozmiary i świetny bardzo skuteczny sound. Każdy z nich posiada również dwa kanały oraz wspólną korekcję. Posiadają również podobną i niewielką jak na wzmacniacz lampowy wagę. „Engl Rockmaster 20” waży dziewięć kilogramów a „Engl Fireball 25” tych kilogramów ma jedenaście. Oba więc są łatwe w transporcie, przyjemne w użytkowaniu oraz posiadają wiele użytecznych funkcji. Sam design jest klasyczny, lecz może się podobać. 


„Engl Fireball 25” jest mniejszym bratem wielkiego stuwatowego potwora i ma zbliżone do niego wykończenie. Bryła prostopadłościanu z zaokrąglonymi ściankami pokryta jest czarnym telexem. Metalowy czarny grill oraz czarny chassis wydobywają z niego mrok, który mówi nam do czego ten wzmacniacz został stworzony. Konstrukcja opiera się o cztery lampy ECC83 na preampie i dwie lampy 6L6 GC (czyli wzmocnione konstrukcje) na końcówce mocy. Głowa posiada korekcję Clean Gain, Lead Gain, Bass, Middle, Treble, Lead Volume, switch MID Boost, przełącznik między kanałem czystym i przesterowanym oraz Master i Presence. Wzmacniacz zaopatrzony jest w szeregową pętlę efektów, Noise Gate (bramkę szumów) z regulacją ataku oraz zbalansowane wyjście liniowe. Nie zabrakło również wejść na sterownik nożny oraz wyjść do podpięcia kolumny. Brzmienie wzmacniacza jest niesamowicie dynamiczne i sprężyste. Niesamowita dynamika, która genialnie współgra z gitarami o mocnym sygnale wyjściowym, stawia ten butikowy wyprodukowany w Niemczech wzmacniacz na absolutnie topowej pozycji. Sama główka potrafi wyciągnąć z gitary to, czego brakuje nieraz przy grze w muzyce metalowej. Jest jednak bardzo uniwersalny i świetnie się „kranczuje”. Może być użyty do zadań specjalnych w każdym gatunku muzycznym. Oczywiście nie brakuje w nim korekcji mocy od pełnej, przez pięć i jeden watów oraz wyłączenia całkowicie głośnika.

Natomiast „Engl Rockmaster 20” to kompaktowa głowa dająca drapieżne brzmienie o brytyjskim charakterze. Sama korekcja jest identyczna jak w Fireball z tym wyjątkiem, że w tej głowie otrzymujemy dodatkowo Reverb. Sygnał jest delikatnie skompresowany i idealny do muzyki rockowej, dzięki zastosowaniu dwóch lamp na końcówce mocy jakimi są EL84. Ta konstrukcja jest również wyposażona w zbalansowane wyjście liniowe, redukcję mocy oraz pętle efektów. Wzmacniacz ten wyróżnia się z tłumu tym, że chassis zamontowany jest w górnej części frontowego panela z wypolerowanej srebrnej blachy. Poniżej mamy zamontowaną maskownicę oklejoną czarną siatką. Wygląda to bardzo klasycznie i nie pozostawia złudzeń. Ten wzmacniacz to liga sama w sobie. Definiuje go uniwersalność i śpiewność. Bez względu czy podepniecie do niego Fendera czy gitarę do siania spustoszenia zabrzmi wyjątkowo szlachetnie. Brzmienie tego wzmacniacza jest z większą ilością dolnego pasma na czystym kanale i lekko podciętą górą. 

 

 

Bez względu co wybierzecie na pewno będziecie zadowoleni z efektów. Sound obu headów powala i jest odwrotnie proporcjonalny do ich gabarytów. Jeżeli rozważasz mały wzmacniacz lampowy i masz ograniczony budżet, nie chcesz tanich podzespołów i chciałbyś brzmienia sprawdzonego w muzycznym świecie, to małe głowy są genialnym wyborem. Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu!

 

Tomek Andrzejewski



Legator N7SS PR Ninja Super Shred 7-string Purple Burl - test Tomka Andrzejewskiego

Legator N7SS PR Ninja Super Shred 7-string Purple Burl - test Tomka Andrzejewskiego

Markbass MB Blue Sky JB - test Tomka Andrzejewskiego

Markbass MB Blue Sky JB - test Tomka Andrzejewskiego

Cort CM40B – uniwersalny, kompaktowy wzmacniacz basowy

Cort CM40B – uniwersalny, kompaktowy wzmacniacz basowy

linia
Gitara | Bas | Studio | Nagłośnienie | Klawisze | Słuchawki | Karty podarunkowe | Acoustic Boutique | Electric Boutique

Sklep Muzyczny
Guitar Center


ul. Brukowa 6/8
91-341 Łódź
Biuro Obsługi Klienta

Realizacja Zamówień

Problemy, Reklamacje
+48 (42) 280 71 33

+48 (42) 280 71 38

guitarcenter@guitarcenter.pl

zamowienia@guitarcenter.pl

reklamacje@guitarcenter.pl
Dlaczego GC? Jak kupować? Regulamin Kontakt