 Krótko i na temat - Taniej czy drożej? Yamaha Pacifica 112 vs Yamaha Pacifica 612
Kto z nas nie zna klasycznego i już kultowego kształtu opracowanego przez firmę Yamaha. Sam pomysł to nawiązanie do kształtów gitary Fender Stratocaster oraz Fender Telecaster i został zaprojektowany jako projekt próbny w Kalifornii. Niejaki Rich Lasner, który pracował z projektantem Leo Knappem stworzyli go w sklepie muzycznym. Mimo, że był to tylko koncept, firma Yamaha postanowiła wprowadzić go do produkcji i był to strzał w dziesiątkę. Projekt stał się absolutnym sukcesem komercyjnym. Prosta forma gitary, dobre materiały oraz jakość wykonania nawet najtańszego i najpopularniejszego modelu jakim jest Yamaha Pacifica 112, stawia ten instrument na wyżynach sprzedaży. I szczerze mówiąc jest to miejsce absolutnie zasłużone. Nie ma tu przerostu formy nad treścią, a brzmienie jest bardzo skuteczne, przez co wielu muzyków wybiera właśnie Yamahę. Rozróżniamy dwa modele klasycznej Pacificy, jeden to klasyczny podwójny cutaway przypominający typowego strata którego wybrał Michael Lee Firkins, oraz drugi wpadający w klasyczne tele ulubiony przez mistrza jazzu i fusion Mike Sterna. Dodać należy, że rozróżniamy modele z różnymi konfiguracjami przetworników oraz z podstrunnicami z klonu jak i palisandru.
 Dziś zestawimy ze sobą gitary z dwóch półek cenowych. Najlepiej sprzedający się model Yamaha Pacifica 112, z droższą siostrą, czyli modelem Yamaha Pacifica 612. Mimo sporej różnicy w cenie baza zostaje bez zmian. Oba instrumenty posiadają sporo podobieństw jeżeli chodzi o samą budowę, od kształtu poprzez materiały z których są zbudowane. Yamaha Pacifica 112 posiada korpus wykonany z olchy w klasycznym wydaniu z obustronnym cutaway (wycięcia w dolnej i górnej krawędzi korpusu w miejscu łączenia gryfu z korpusem). Wykończenia kolorystyczne korpusu są dość różne w zależności od półki cenowej. Tańsze model są zazwyczaj w kolorze naturalnym, białym lub czarnym. W droższych paleta kolorów jest sporo większa, od standardowych po metaliczne odcienie jak gitara, która bierze udział w tym zestawieniu na naszym kanale TV Guitar Center.
Szyjki w obu instrumentach są z klonu, lecz w tańszej 112 wylakierowano go w macie, a w droższym posiada lakier na wysoki połysk co na pewno wygląda bardziej profesjonalnie. Lecz to wcale nie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, szczególnie dla muzyków, którym pocą się dłonie. Satyna nie powoduje „blokowania się podczas przesuwania” kciuka z tyłu gryfu przy spoconych dłoniach. Podstrunnica w modelu podstawowym jakim jest niewątpliwie 112, jak i w naszej Yamaha Pacifica 612 zbudowana jest z palisandru i w obu instrumentach ma nabite dwadzieścia dwa progi. Co do jakości samych progów i ich nabicia, to bez względu na cenę, wykonane jest to precyzyjnie i z dbałością o szczegóły. Za to należy się uznanie dla firmy Yamaha. Oba wybrane do porównania instrumenty posiadają ten sam układ przetworników czyli humbuckera i dwa single coil. Jednakże w modelu Yamaha Pacifica 612 są to markowe Seymour Duncan Custom 5 TB-14 (H), 2 x Seymour Duncan SSL-1 (S) a w 112 przetworniki Yamaha na bazie magnesów „Alnico V”.
Znacząco różnią się też mosty, gdyż w droższym modelu jest to Wilkinson VS50 vibrato bridge, a w niższym klasyczne budżetowe vintage tremolo, co na pewno ma wpływ na samo używanie. Dodatkowo w modelu 612 zastosowano markowe blokowane klucze Grover Locking Tuners i nie pozostaje to bez wpływu na strój podczas użytkowania mostu. W modelu Yamaha PAC112 wykorzystano proste, ale dobrze działające klucze olejowe. Sam kształt jest identyczny. Również grubość szyjki „bardzo przyjemnej o profilu płaskiego C” oraz grywalność są bardzo do siebie zbliżone. Jednak da się odczuć, że model droższy jest zdecydowanie lepiej wyregulowany i poświęcono mu więcej czasu na linii produkcyjnej. Jak widać różnic możemy doszukiwać się głównie w hardware, który z wiadomych przyczyn kosztuje więcej i dlatego jest implementowany do gitar sporo droższych.
--  Z mojego testu i obcowania z jednym i drugim modelem mogę stwierdzić, że gitary te brzmią naprawdę dobrze, a model tani zasługuje na brawa szczególnie. Przy tak niskiej cenie dostajemy naprawdę skuteczny brzmieniowo pełnoprawny instrument, a to po prostu zadziwia. Robiąc to zestawienie nie miałem na celu porównania „jeden do jeden” walorów brzmieniowych, gdyż nie o to chodzi w takim teście. Zadanie było proste! Sprawdzić, czy mimo różnicy w cenie, instrument tani jest wstanie się obronić manualnie i brzmieniowo oraz czy daje frajdę z gry. I po tym co usłyszałem i zobaczyłem mogę śmiało stwierdzić, że Yamaha Pacifica 112 naprawdę daje radę.
Ten niezmieniony od lat dziewięćdziesiątych instrument potrafi zaskakiwać amatorów jak i zawodowców. Więc jeżeli szukasz instrumentu w niskim przedziale cenowym, chcesz mieć markową gitarę zbudowaną z dobrej jakości materiałów i dopracowaną już na starcie, to tania Yamaha PAC 112 śmiało sprosta tym wymaganiom. Lecz jeśli masz budżet nieco wyższy warto rozważyć zakup modelu Yamaha Pacifica 612 z trzech powodów. Jakość wykonania, użyte materiały i bardzo dobry jakościowo markowy hardware. Sam przychylam się do właśnie tego modelu jeżeli korzystałbym z niego scenicznie czy podczas nagrań. Jednak bez względu na budżet można śmiało stwierdzić, że Yamaha od lat odrabia pracę domową i daje swoim użytkownikom komfort i radość bez względu na cenę.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nasz kanał „TV Guitar Center” gdzie możecie usłyszeć to zestawienie i na własne uszy sami zweryfikować wartość tej treści. Każdy z nas słyszy inaczej a to sprawia, że świat muzyczny i brzmieniowy jest zdecydowanie bardziej kolorowy. Ogień z gryfu! Tomek Andrzejewski.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nasz kanał „TV Guitar Center” gdzie możecie usłyszeć to zestawienie i na własne uszy sami zweryfikować wartość tej treści. Każdy z nas słyszy inaczej a to sprawia, że świat muzyczny i brzmieniowy jest zdecydowanie bardziej kolorowy.
Ogień z gryfu! Tomek Andrzejewski.
|