 Krótko i na temat - Single Cut na każdą kieszeń, Sire Larry Carlton L7 vs ESP LTD EC-1000
Kto z nas nie marzył o Gibsonie Les Paul? Gruby korpus, często z piękną nakładką z klonu płomienistego, gruby ale wygodny gryf, wysokie progi, stały most krótsza menzura. Wszystko to zestawione w klasyczny ale nieśmiertelny kształt i to brzmienie…
Warto mieć marzenia a jeszcze bardziej wartościowe jest ich spełnianie. Ale jak, gdy w momencie gdy pisze ten artykuł inflacja sięga już niemal dwudziestu procent, a co w prostym tłumaczeniu obniża nasze dochody o dwie wypłaty w skali roku. Kredyty drogie i marzenia spadają na dalszy plan. Przecież są „rzeczy” ważne i ważniejsze, a portfel sam nie przytyje. Gdyby nasz portfel robił się grubszy tak łatwo jak ja :) Ale to tylko niedoścignione pragnienie. Natomiast będąc pragmatykiem warto zastanowić się nad jednym, bardzo ważnym szczegółem, a wtedy sami zobaczycie, że nie logo jest najważniejsze. Zadam Wam teraz szczere pytanie i odpowiedzcie sami sobie. Co powoduje w Was to pragnienie posiadania LP? Czy fak, że brzmi wyjątkowo (kwestia gustu, ale i do osiągnięcia na innych tego typu gitarach), czy dla samego posiadania? Jeżeli to drugie to nie przekona Was żaden argument, lecz jeżeli odpowiedzieliście zgodnie z pierwszą częścią pytania, to przedstawię Wam zupełnie inny punkt mojego widzenia.
Pomyślałeś kiedyś, że firma o której tu wspominam nie istnieje? Nikt nie nagrał na tym instrumencie żadnego albumu? Zawsze tak staram podchodzić do innych marek, nie do czegoś co jest gorsze, a do tego co nie miało możliwości zaistnieć w szerszej świadomości. A ta świadomość to przecież nic innego, niż osłuchanie się z ulubionymi albumami naszych idoli. Bo jak stwierdzić co jest lepsze? Wszystko jest subiektywne, a co za tym idzie nieobiektywne, patrząc z własnego punktu widzenia (w tym wypadku z punktu „słyszenia”). Oczywiście sam historia instrumentu i jego ogólny wpływ na muzykę jest bezsprzeczny, jednak bądźmy „duzi”. Większość instrumentów najlepszego okresu muzyki w której gitara grała pierwsze „skrzypce” nie było najlepszej jakości. Ograniczone maszyny, wielkie zapotrzebowanie powodowały, że gitary tamtych czasów, które mamy za święte Graale tak naprawdę były bardzo średnimi instrumentami. Wiele niedorobionych frezów, spasowanie na poziomie bardzo średnim. Samo brzmienie, to nie magiczne połączenie kilku kawałków drewna, ale ręce i świadomość artykulacyjna muzyka. Oczywiście gitara może pomóc w uzyskaniu lepszego brzmienia, jednak świetny instrument nigdy w tym nie pomoże słabemu muzykowi.
A dziś przecież można nabyć instrument świetny, za bardzo „normalne” pieniądze co tylko pomoże w naszej grze. O jakości instrumentów z półki średniej może świadczyć fakt, że coraz rzadziej wymienia się w nich przetworniki oraz hardware, co kiedyś było niemal normalne i konieczne. To uświadamia mnie, że naprawdę jest już dobrze. Dziś dwie gitary w dwóch różnych stylach, które mimo różnej półki cenowej, są świetnym wyborem na każdą kieszeń.
 Pierwszą z tych gitar jest Sire L7, a druga z nich znany i lubiany instrument z serii Deluxe, czyli ESP LTD EC 1000.
Oba instrumenty wykonane są z mahoniu i posiadają wklejany gryf. Podstrunnicą w Sire jest z palisandru, a w LTD EC 1000 z hebanu. Na obie nabito po dwadzieścia dwa progi Jumbo, z idealnie wykończonym progami na całej długości podstrunnicy, oraz przy krawędzi tejże podstrunnicy. Przetworniki w gitarach są pasywne. W droższym LTD EC 1000 wstawiono elektronikę marki Seymour Duncan a w Sire L7 przetworniki stworzone specjalnie do tego modelu na magnesach ALNICO.
W tańszym instrumencie klucze są blokowane, a most to poczciwy i sprawdzony w boju Tune-o-matic. W LTD zamontowano standardowe klucze olejowe. Nie ma potrzeby montażu blokowanych, gdyż model który zestawiłem z Sire posiada niesamowity most Evertune. Most ten, to naprawdę wyśmienite rozwiązanie. Stroi on w czasie rzeczywistym korzystając tylko z praw fizyki i przeciwwagi naciągu sprężyn.
 Więcej o obu instrumentach dowiecie się z naszego filmu na kanale YouTube „TV Guitar Center”. Tam nie tylko poznacie dokładą specyfikacje, ale również usłyszcie, jak dobrze brzmią obie gitary:
Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu Tomek Andrzejewski.
|