0 Załóż konto
Nie pamiętasz hasła?
Dlaczego GC?Jak kupować?RegulaminKontakt
Gitary Basy Studio Nagłośnienie Klawisze Słuchawki Karty podarunkowe Electric Boutique Acoustic Boutique

Krótko i na temat: Dopalamy wzmacniacz!

Krótko i na temat: Dopalamy wzmacniacz!

Często spotykamy się z określeniem „dopalić wzmacniacz”, lecz co to tak naprawdę znaczy i jakie ma skutki? Postaram się opisać to w poniższym tekście. 

 

Wzmacniacze gitarowe (głównie lampowe) w początkowej fazie i okresie ich powstawania bazowały na rozwiązaniach z radiowych odbiorników lampowych. Skutkowało to tym, że miały tylko czysty kanał z potencjometrem głośności. Zresztą, nie powinno nas to dziwić, ponieważ nikt wtedy jeszcze nie miał pojęcia o tym, że kiedyś w muzyce będzie używało się jakkolwiek przesterowanego sygnału gitarowego. 


Wzmacniacze zaczęły dominować w muzyce gitarowej, a co za tym idzie ewoluować. Na początku dodano prostą ekualizację. Gitarzyści zaczęli zauważać jednak olbrzymi potencjał w mocno "wykręconym" wzmacniaczu, gdyż przy dużych głośnościach zaczynał się przesterować, co dawało niesamowite brzmieniowe efekty i wprowadzało coś świeżego do muzyki. Idąc za ciosem konstruktorzy postarali się, by można było uzyskać zdecydowanie większą ilość gainu przy niższych głośnościach. Jednak dla wielu było to nadal niewystarczające. Z pomocą przyszedł im Fuzz. Tak, to pierwszy „dopalacz” z prawdziwego zdarzenia. Większość muzyki z lat 70. dopalana jest właśnie Fuzzem. Muzycy wpadli na to, że tranzystorowy „przester” wpięty po gitarze bezpośrednio w input wzmacniacza pozwala na znaczne zwiększenie zniekształceń. To był początek ery rocka w każdym możliwym wydaniu.

 

Następnie zaczęły pojawiać się inne rozwiązania jak preamp typu overdrive, który został zbudowany z myślą o "przybrudzeniu" kanału czystego i dodaniu mu jeszcze większej ilości życia, a stał się docelowo najbardziej skutecznym rozwiązaniem wspomagającym przester z pieca. W miarę postępu powstawały nowe rozwiązania, jak efekty typu booster czy distortion, które dołączyły do świata super dopalaczy wzmacniaczy lampowych.

Czym mogę "dopalić" wzmacniacz?

 

Każdej z wyżej wymienionych „kości” możemy używać na wiele sposobów. Od wzmocnienia harmonicznych kanału czystego oraz podbicia głośności (booster) przez przesterowywanie czy lekkie zabrudzenie tego właśnie kanału (overdrive), po mocny mięsisty przester (distortion), lub też przez dopalenie kanału przesterowanego (wszystkie wymienione powyżej rodzaje efektów) co powoduje, że brzmienie jest jeszcze przyjemniejsze dla naszego ucha, dobrze się „klei” z innymi instrumentami oraz lepiej się przebija. Dzięki uzupełnieniu brzmienia lampowego „dopałką” możemy również wpłynąć na częstotliwości equalizacji oraz głośność, co przydaje się podczas grania solowych partii gitarowych.

 

W ramach ciekawostki mogę Wam również powiedzieć, że dobrymi „dopalaczami” są również equalizery dające możliwość podbicia niektórych częstotliwości oraz wpływania na głośność, co powoduje selektywność i lepszą słyszalność gitary w miksie jak i „kompresory” wyrównujące artykulację i poprawiające dynamikę oraz sustain.

Wszechmocny Overdrive

 

Najpopularniejszym rozwiązaniem jednak dotyczącym naszego dzisiejszego tematu są efekty typu overdrive. To one najlepiej sprawdzają się w podbiciu gainu wzmacniacza lampowego dając mu kompresję, odpowiednie tony zgodne z naszym uchem oraz zapas przesteru. To właśnie overdrive zawsze znajduje się w arsenale gitarzysty, by wspomóc go, gdy tego potrzebuje.

 

Najpopularniejszą tego typu kostką jest od lat „Święty Graal” gitarzystów, czyli Ibanez Tube Screamer. To on dopala i dopalał od dziesiątek lat większość wzmacniaczy tuzów gitarowych i możemy go usłyszeć na płytach starych legend po nowe albumy w większości stylistyk muzycznych. I choć na jego „grzbiecie” powstało wiele tzw. udoskonalonych konceptów, to jednak dla mnie atutem jest jego środek w paśmie oraz to, że skręcony na zero i tak pobudza mój wzmacniacz, by dał z siebie wszystko. 

 

Oczywiście wzmacniacz możemy „pobudzać” każdym efektem overdrive, lecz należy pamiętać, że będą one różnie wpływały na tor sygnału gitary. Ważne jest również, by przy „gain boostowaniu” przesterowanego kanału naszego wzmacniacza, nie rozkręcać zbyt mocno gałki „gain” w naszym efekcie. Inaczej będziemy mieli masę niepożądanych efektów takich jak sprzężenia, olbrzymie szumy, znoszenie się przesterów, zero dynamiki i zamulony sound. Czasem mniej znaczy lepiej!

 

Co wybrać?

 

Na rynku istnieje cała masa dobrych i kultowych overdrive wzmacniających brzmienie pieca, które mógłbym polecić oraz które warto rozważyć np. Maxon 808, Boss SD 1 i sporo innych z rodziny Boss, na przykład te bardzo rozbudowane jak Boss OD-200 Hybrid Drive. Cała seria Ibanez Tubescreamer, efekty ze stajni Dunlop, Bogner, Friedman, Digitech Bad Monkey, Egnater, Electro-Harmonix, Eventide, Strymon, Fender, Fulltone, Xotic czy Wampler, aż po budżetowe overdrive'y marek, MOOER, NUX, RockSound i wielu innych producentów.


Warto przetestować i wybrać taki, który dla naszego ucha jest najbardziej przyswajalny. W każdym przedziale cenowym zawsze znajdziecie coś dla siebie, więc nie musicie się martwić o to, że Wasz wzmacniacz zostanie bez „dopalacza”. 

 

 

 


W ramach podsumowania: każdy sposób jest dobry, by wyciągnąć z naszego lampiaka wszystko, co najlepsze. Niewątpliwie dopalanie wzmacniacza jest jednym z tych skuteczniejszych sposobów. Czy warto iść tą drogą? Myślę, że tak. Większość ścieżek gitarowych została już przetarta, więc po co wyważać otwarte drzwi. Zdecydowanie lepiej ten czas spożytkować na ćwiczenie lub po prostu obcowanie z dźwiękiem i naszą gitarą. 
Czyli DOPALAMY!!!

 


Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu!

 

Tomek Andrzejewski



Czarna Piękność z charakterem - Epiphone Joe Bonamassa 1959 Les Paul Custom Bigsby Antique Ebony

Czarna Piękność z charakterem - Epiphone Joe Bonamassa 1959 Les Paul Custom Bigsby Antique Ebony

ESP LTD ARROW-400 Scarlet Metallic - test Tomka Andrzejewskiego

ESP LTD ARROW-400 Scarlet Metallic - test Tomka Andrzejewskiego

Najnowszy Positive Grid Reactor w Guitar Center już 9 czerwca!

Najnowszy Positive Grid Reactor w Guitar Center już 9 czerwca!

linia
Gitara | Bas | Studio | Nagłośnienie | Klawisze | Słuchawki | Karty podarunkowe | Acoustic Boutique | Electric Boutique

Sklep Muzyczny
Guitar Center


ul. Brukowa 6/8
91-341 Łódź
Biuro Obsługi Klienta

Realizacja Zamówień

Problemy, Reklamacje
+48 (42) 280 71 33

+48 (42) 280 71 38

guitarcenter@guitarcenter.pl

zamowienia@guitarcenter.pl

reklamacje@guitarcenter.pl
Dlaczego GC? Jak kupować? Regulamin Kontakt