|
|
| Zespoły |  | Ironbound Początki grupy Ironbound można datować na pierwszy kwartał 2014 roku, kiedy to trzech długoletnich przyjaciół podejmuje spontaniczną decyzję o utworzeniu nowej formacji ..formacji tworzącej muzykę jakiej dawno nie słyszała śląska ziemia. W pierwszym etapie działalności, zespół stanowią Zbigniew Bizoń (gitara basowa) oraz dwaj bracia Adam Całka (perkusja) i Krzysztof Całka (gitara rytmiczna). Od początku cel jaki przyświecał wspomnianej „trójce” była jasny i klarowny – granie i tworzenie klasycznej muzyki Heavy Metalowej, inspirowanej przede wszystkim dokonaniami takich zespołów jak Iron Maiden, Saxon czy Turbo. Jednak, jak to zazwyczaj bywa początki nigdy nie są łatwe i nie inaczej było również w tym przypadku… Pomimo braków personalnych, próby ruszają już w styczniu 2014. Zespół stawia swoje pierwsze kroki w tworzeniu autorskich kompozycji oraz rozpoczyna poszukiwania dodatkowych ludzi. W raz z kolejnymi próbami, pojawiają się „nowe twarze”, osoby starające się zająć miejsce solowego gitarzysty. Jednak nikt z dotychczasowych kandydatów nie spełnił oczekiwań grupy. Dopiero w okolicach kwietnia, w wyniku przesłuchania do składu dołącza stary znajomy Michał Halamoda by zająć miejsce gitary prowadzącej. Problemem jednak pozostaje stanowisko frontmana, który poprowadziłby zespół do boju. Jak się później okaże, poszukiwania będą trwały jeszcze przez bardzo długi czas…Rok 2014 mija przede wszystkim na usilnym znalezieniu wokalisty, tworzeniu nowego materiału oraz osiągnięcia odpowiedniego poziomu zgrania muzyków. W czerwcu nienazwana jeszcze formacja otrzymuje swoje imię, które brzmi Ironbound. W tym czasie zespół przeżywa swoje pierwsze wzloty i upadki. Pojawiają się pierwsi kandydaci na wokalistę oraz pierwsze zwątpienia i rozczarowania. Dopiero końcówka roku 2015 przynosi upragnioną odmianę i wprowadza zespół w nowy rozdział. W październiku do grupy dołącza kolejny stary znajomy Bartosz Bieżuński, który jest pierwszym poważnym kandydatem na stanowisko frontmana od bardzo długiego czasu. W wyniku uzupełnienia formacji o ostatni element jakim był wokalista, grupa rozpoczyna prace pełną parą. Tworzone są pierwsze teksty oraz linie wokalne. Wszystko zaczyna nabierać odpowiednich kolorów i mocy. Następne pół roku grupa poświęca na szlifowanie materiału i wraz z wiosną roku 2016 w końcu jest gotowa ruszyć w świat by zaprezentować swą muzykę. Zespół zdecydowanie rozpoczyna promowanie swojej twórczości, korzystając z każdej okazji do zaprezentowania siebie. Po kilku gorąco przyjętych koncertach grupa czuje, iż nadszedł odpowiedni moment by uwiecznić kilka swoich kompozycji, co dałoby możliwość rozpromowania muzki w skali krajowej, jak i światowej. Ironbound postanawia zarejestrować cztery najlepiej zgrane i najbardziej przebojowe utwory swojego repertuaru. Pracę nad materiałem demo ruszają pełną parą. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy na świat przychodzi długo oczekiwane dziecko ochrzczone mianem „She-Devil”. „Diablica” zostaje przyjęta bardzo ciepło zarówno przez fanów, jak i recenzentów. Kolejne miesiące upływają na graniu oraz snuciu wielkich planów na przyszłość. Niestety zaspół napotyka kolejne przeszkody na swojej drodze. Z bliżej nieznanych przyczyn wokalista Bartosz Bieżuński postanawia opuścić szeregi kapeli, porzucając ją na 8 godzin przed rozpoczęciem jednego z koncertów. Do dnia dzisiejszego przyczyny tej decyzji pozostają nieznane i snuć można jedynie domysły. Zespół staje przed widmem zejścia ze sceny, ponownych mozolnych poszukiwań wokalisty lub też nawet rozwiązania działalności. Niemniej, czterech zdesperowanych przyjaciół postanawia zagrać tego wieczoru i nie zawieść swoich fanów. Jak się jednak okaże, sytuacja rozwiązuje się znacznie szybciej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Łukasz Krauze, znany między innymi ze śpiewania w heavy metalowej formacji Event Urizen postanawia wspomóc czterech nieznajomych swoim silnym i wysokim głosem, znając utwory jedynie ze słyszenia. Wieczorny występ zespołu Ironbound wraz z gościnnym udziałem Łukasza można zdecydowanie zaliczyć do koncertów bardzo udanych. Szczególnie biorąc pod uwagę okoliczności zaistniałe tamtej feralnej soboty. Po kilku dniach, kiedy emocje związane z decyzją Bartka w końcu opadają, zespół podejmuje jednogłośną decyzję i proponuje Łukaszowi stałą współpracę. Za jakiś czas przychodzą radosne wieści, a rodzina Ironbound powiększa się o piątego członka. Ponownie, zespół nabiera pełni sił i entuzjazmu do tworzenia muzyki. Prace ruszają pełną parą nad ograniem już gotowego materiału, jak i tworzeniu nowych kompozycji. Po kilku miesiącach piątka muzyków jest znów gotowa by powrócić na scenę i powalczyć o swoje miejsce w świecie muzyki metalowej. Co czas przyniesie, tego nie wie żaden z nas…Jeżeli chcecie poznać dalsze losy Ironbound to zostańcie z nami na dłużej…
Gatunek: Heavy Metal Miejscowość: Rybnik Skład: Łukasz Krauze - wokal
Michał Halamoda - gitara
Krzysztof Całka - gitara
Zbigniew Bizoń - bas
Adam Całka - perkusja Strona www: https://www.facebook.com/ironboundpl/
|
Masz zespół? Możesz zaprezentować go na stronie głównej naszego serwisu i informować o swoich koncertach! |
|
|