|
|
Electro-harmonix Micro Q-tron
|
|
|
  
|
|
|
|
|
|
| W ZESTAWIE TANIEJ | |
|
|
Electro-harmonix Micro Q-tron
- Micro Q-tron to miękki envelope filter dostarczający funkującego brzmienia wah wah.
- Filtr sterowany jest obwiednią analizującą głośność i dynamikę poszczególnych nut, co ma wpływ na zakres pracy filtra oraz częstotliwość odcięcia.
- Mocniejszy atak lub głośniejsza nuta powoduje szersze otwarcie filtra podczas gdy delikatne granie powoduje badziej subtelny efekt.
- Regulacja Q ma wpływ na słyszalność efektu.
Inne oznaczenia produktu:EHX Micro Q-tron, EAN 683274050027
|
|
| Electro-harmonix Micro Q-tron - opinie klientów | |
|
Bartłomiej  05/08/2019 |
|
Q-Tron to kopia klasycznego Mutrona, czyli pierwszego envelope filter'a. Jest to efekt multiinstrumentalny. Świetnie współpracuje z gitarą basową, gitarą elektryczną i klawiszami. Jeśli jesteś klawiszowcem i chcesz zabrzmieć jak Stevie Wonder w utworze "Higher Ground" to koniecznie musisz posiadać ten efekt. Starą wersję posiada także Flea z Red Hot Chili Peppers. Jest to klasyczne, ciepłe, vintage'owe brzmienie z lat 70-tych. Proszę nie używać pojęcia "auto-wah" w przypadku tego efektu. To nie jest po prostu auto kaczka tylko bardzo oryginalnie brzmiący filtr. Polecam basistom lubiącym Bootsy Collinsa :)
|
|
Michał  29/10/2011 |
|
Dzisiaj chciałbym w kilku słowach przedstawić Wam filtr obwiedni od Electro-Harmonix – Micro Q-tron (jednak w kontekście używalności z gitarą basową, nie elektryczną). Jest to uproszczona wersja starszego, większego brata Q-trona+.
Ten niedrogi efekt oferuje jednak bardzo dużo. Nie będę rozpisywał się zbyt długo na temat brzmienia – od tego jest próbka dołączona do artykułu. Napiszę jednak, że w porównaniu z innymi testowanymi przeze mnie filtrami EHX wypada zdecydowanie najnaturalniej. Pomimo stosunkowo małych możliwości kreowania brzmienia (trzy gałki – o tym za chwilę) w porównaniu z takim, na przykład, MXRem, Q-tron nie "usztucznia" niepotrzebnie brzmienia. Trudno o tym pisać – najlepiej to usłyszeć w bezpośrednim starciu. ;)
Sam efekt i jego obudowa wykonane są bardzo dobrze. Metalowa, porządna obudowa, nie ma mowy o jakiejkolwiek fuszerce i budżetówce; gałki duże, porządne, czytelne; pstryczek standardowy, niezawodny (chyba, że gramy boso i dostaje się między palce).
To może słów kilka o gałkologi – mamy je trzy, jedna odpowiada za pasmo działania, kolejna za siłę działania efektu, a ostatnia za czułość filtra (pozwala zmieniać brzmienie efektu poprzez naszą artykulację). Do basu zastosowanie mają tak naprawdę tylko gałki „Q” i „DRIVE” - pierwszą jak usłyszycie na demonstracji, lepiej zostawić w położeniu „LP”.
Efekt może oczywiście działać na baterii, niestety, trzeba go rozkręcić, żeby móc baterię zaaplikować. Po rozkręceniu ukaże nam się schludne wnętrze efektu i niespodzianka – dodatkowy potencjometr (tzw. trimpot). W instrukcji nie ma o nim ani słowa, Internet też milczy do czego on służy. Metodą doświadczalną doszedłem do wniosku, że służy on do przesuwania pasma działania efektu – dzięki temu możemy przesunąć zakres działania gałki „Q” w jej neutralnym położeniu i zmienić dzięki temu brzmienie efektu. W mojej opinii, najlepiej brzmi w ustawieniu fabrycznym (chyba, że poprzedni właściciel coś zmieniał, ale w to w sumie wątpię).
Kolejną sprawą o której wart wspomnieć to największa wada Q-trona – jest problem z wysterowaniem efektu. Z racji na charakter efekt mocno podbija sygnał basu i potrafi łatwo przesterować sygnał na wejściu do wzmacniacza, jeżeli nie zostawimy odpowiedniego zapasu na gainie. Niestety, zakochany w tym EHXie jestem zmuszony dokupić kompresor/limiter, żeby móc w pełni panować nad brzmieniem i poziomem głośności własnej gry. W opozycji do braku możliwości wysterowania efektu stoi true bypass.
Na zwieńczenie próbki w kilku(nastu) ustawieniach, nagrywane z paczki ZOOMem H1
http://www.youtube.com/watch?v=Kx0RTnCpoKg
Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika:
|
|
|