|
|
DiMarzio DP 172C Twang King Neck
|
|
|
  
|
|
|
|
|
|
|
|
Pickup DP 172C Twang King Neck
- Przetwornik o brzmieniu typu Vintage, ręcznie robiony, o bardzo dużej dynamice jak na pojedynczą cewkę. Wszystko zostało zanurzone w płynnym wosku żeby zminimalizować zakłócenia sygnału typowe dla singli. Łączy w sobie jednocześnie najlepsze cechy pickupów z lat 50. i 60. montowanych w Tele i Stratach.
- Magnesy Alnico 5
- Wyjście 198mv
- DC resistance 8.07K
- Rok wprowadzenia 1995
Bezpieczeństwo produktu rozwiń sekcję Adnotacje zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR). ProducentDiMarzio Inc.
10310 Staten Island, NY
1388 Richmond Terrace
sales@dimarzio.com Osoba odpowiedzialna na terenie UESound-Service Musikanlagen-Vertriebsgesellschaft mbH
12489 Berlin
Moriz-Seeler-Straße 3
info@sound-service.eu ImporterSound-Service Musikanlagen-Vertriebsgesellschaft mbH
12489 Berlin
Moriz-Seeler-Straße 3
info@sound-service.eu Informacje dot. bezpieczeństwa produktuOtwórz plik PDF
Inne oznaczenia produktu:DiMarzio DP172C King Neck przystawka gitarowa, DiMarzio DP-172C przetwornik, EAN 663334010130
|
|
| DiMarzio DP 172C Twang King Neck - opinie klientów | |
|
Lech  11/02/2023 Potwierdzony zakup online |
|
Baaaaaardzo dobry towar! Niestety potrzebowałem na już i kupiłem z drugiej ręki.
Wystarczy powiedzieć, że od wielu, wielu lat DiMarzio Twang King + Chopper T. siedzi w Telecasterze Richiego Kotzena. I na tym mógłbym zakończyć:))))) Oczywiście rodzi się odwieczne pytanie DiMarzio or Seymour Duncan. I jedno i drugie doskonałe, reszta to kwestia niuansów, preferencji brzmieniowych. Przecież Bare Knuckle też nie gorsze.
O Twang Kingu. Jak na singla to bardzo niski poziom szumów. Fajnie zalany czy tam utopiony w wosku i żywicach. No i "Twang King" tak to Król twangu. Świetnie brzdęka nosowo, taki zakatarzony:) Jak dla mnie świetne połączenie z lampami EL34 w takim klasycznym Marshalowskim układzie, wtedy chyba najfajniej ten twang brzmi. Dużo harmonicznych. Bardzo dużo basu i głębi. Fakt nawet brzmi trochę ciemno, mrocznie ale od czego są equalizery. Ostatecznie bardzo fajny do rytmicznego grania jak i do solówek. Szczególnie pokochają go bluesowcy czy soft rockowcy. Oczywiście jeśli poddamy go odpowiedniemu przesterowaniu to też pokaże pazur. I nie musimy się wstydzić, potrafi przykopać. Wszak to magnesy Alnico 5. Ja polecam!
|
|
|